Unieważnienie umowy kredytu frankowego: najskuteczniejsza strategia odzyskania pieniędzy i wolności
Czym dokładnie jest unieważnienie umowy kredytu frankowego?
Unieważnienie umowy kredytu frankowego to orzeczenie sądu, które sprawia, że umowę traktuje się tak, jakby nigdy nie została zawarta, co skutkuje obowiązkiem stron wzajemnego zwrotu wszystkich wpłaconych środków. Najczęściej oznacza to całkowitą likwidację długu oraz konieczność rozliczenia się z bankiem do wysokości pożyczonego kapitału, bez odsetek i prowizji.
Dla wielu osób brzmi to zbyt dobrze, by było prawdziwe, ale to nie żaden „chwyt”, lecz wynik stosowania prawa konsumenckiego. Skuteczne unieważnienie umowy kredytu frankowego usuwa z Twojego życia ryzyko kursowe raz na zawsze. Nie musisz już martwić się, ile wynosi kurs franka ani czy kolejna rata zrujnuje domowy budżet. To powrót do punktu wyjścia, ale w znacznie lepszej sytuacji finansowej.
Dlaczego sądy unieważniają umowy kredytu frankowego?
Sądy orzekają nieważność umów, ponieważ zawierają one tzw. klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia, które w rażący sposób naruszają interesy konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Jeśli mechanizm przeliczania kursu waluty w umowie jest niejasny i zależny wyłącznie od banku, to taki kontrakt nie może dalej obowiązywać.
Na czym polega rozliczenie z bankiem po wyroku?
Rozliczenie po unieważnieniu zazwyczaj opiera się na teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą bank musi oddać kredytobiorcy wszystkie wpłacone raty i opłaty, a kredytobiorca zwraca bankowi tylko nominalną kwotę otrzymanego kapitału. Te dwa roszczenia są od siebie niezależne.
Większość osób, które spłacają kredyt od 10-15 lat, już dawno spłaciła kapitał pożyczony od banku a Ci którzy posiadają kredyt od 15-20 lat najczęściej nadpłacili sporo ponad pożyczony kapitał. Oznacza to, że po wyroku saldo kredytu jest umarzane albo to bank przelewa pieniądze na Twoje konto, a nie odwrotnie. Warto też pamiętać, że zgodnie ze stanowiskiem TSUE bankom nie należy się żadne wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, wynagrodzenie z tytułu zmiany siły nabywczej pieniądza, czy inne temu podobne. Instytucje finansowe często straszą takimi pozwami, ale w świetle obecnego orzecznictwa są one bezzasadne. Twoim zyskiem są nie tylko odzyskane środki czy brak zadłużenia, ale też wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej. Nieruchomość staje się wolna od obciążeń.
Jakie kroki należy podjąć, aby uwolnić się od kredytu?
Proces unieważnienia umowy wymaga przede wszystkim precyzyjnej analizy prawnej dokumentacji kredytowej oraz profesjonalnego wyliczenia roszczeń, które zostaną przedstawione w pozwie. Samodzielna walka z machiną bankową jest ryzykowna, dlatego kluczowe jest wsparcie ekspertów, którzy znają specyfikę tych spraw.
Procedura wygląda zazwyczaj następująco:
- Analiza umowy: sprawdzenie, czy Twoja umowa zawiera klauzule niedozwolone (a większość umów frankowych je zawiera).
- Kalkulacja roszczeń: precyzyjne wyliczenie, ile bank jest Ci winien.
- Reklamacja do banku: formalne wezwanie do zapłaty i próba polubownego załatwienia sporu (rzadko skuteczna, ale konieczna).
- Złożenie pozwu: skierowanie sprawy do sądu.
- Postępowanie sądowe: wymiana pism, zazwyczaj jedna lub dwie rozprawy z przesłuchaniem kredytobiorcy.
Droga do wolności finansowej zaczyna się od pierwszego kroku, jakim jest weryfikacja dokumentów. W Kancelarii Adwokackiej Hantke & Piskor specjalizujemy się w sporach bankowych w tym w walce o prawa Frankowiczów. Mamy ogromne doświadczenie w skutecznym prowadzeniu spraw o unieważnienie umów kredytów walutowych i wiemy, jak taktyka banków zmienia się w czasie. Nie czekaj, aż kurs franka znowu wzrośnie – odzyskaj kontrolę nad swoimi finansami już teraz.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o unieważnienie umowy kredytu frankowego
1. Czy każdy kredyt we frankach można unieważnić?
Większość umów kredytów indeksowanych i denominowanych do CHF zawartych w latach 2002-2010 zawiera klauzule niedozwolone. Dotyczy to umów mBanku, PKO BP, Millennium, Raiffeisen (dawny Polbank), Santander (dawny Kredyt Bank i BZ WBK), GE Money Bank i wielu innych. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy, ponieważ banki stosowały różne wzorce umowne. Szansa na sukces jest obecnie bardzo wysoka – statystyki pokazują, że Frankowicze wygrywają ponad 95% spraw sądowych.
2. Ile trwa sprawa o unieważnienie umowy kredytu frankowego?
Czas trwania procesu zależy od obłożenia konkretnego sądu oraz stopnia skomplikowania sprawy. Obecnie postępowanie w I instancji trwa średnio od 12 do 24 miesięcy. Cały proces, łącznie z postępowaniem w II instancji (jeśli bank złoży apelację), zamyka się zazwyczaj w ciągu 32-43 lat.. Warto jednak pamiętać, że już w trakcie trwania procesu można uzyskać tzw. zabezpieczenie roszczenia, które pozwala legalnie przestać płacić raty do czasu wydania prawomocnego wyroku.
Możliwe jest też szybsze zakończenie sprawy, jeżeli stronom uda się dojść do porozumienia i zawrzeć ugodę. W Kancelarii Hantke Piskor, warunki ugody oceniają i negocjują eksperci, którzy robią to dla Kredytobiorców od lat.
3. Czy mogę przestać płacić raty po złożeniu pozwu?
Samo złożenie pozwu nie zwalnia automatycznie z obowiązku płacenia rat. Można jednak złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Jeśli sąd przychyli się do tego wniosku (co zdarza się coraz częściej, zwłaszcza gdy suma spłaconych rat przewyższa kwotę kredytu, zawiesza obowiązek płatności dalszych rat na czas trwania procesu. To ogromna ulga dla domowego budżetu jeszcze przed wydaniem wyroku. Zaprzestanie spłaty rat, bez zgody sądu wiąże się z ryzykiem wypowiedzenia umowy przez bank.
4. Ile kosztuje sprawa o unieważnienie kredytu?
Koszty prowadzenia sprawy są uzależnione od cennika wybranej kancelarii. Zazwyczaj składają się na nie opłata wstępna oraz premia za sukces (success fee) płatna po wygraniu sprawy. Do tego dochodzą opłaty sądowe (1000 zł od pozwu) oraz ewentualne koszty zaliczki na biegłego sądowego. Warto traktować to jako inwestycję – koszt obsługi prawnej jest ułamkiem korzyści, jakie daje unieważnienie umowy kredytu frankowego, gdzie zyski często liczone są w setkach tysięcy złotych.
5. Czy bank może mnie pozwać za korzystanie z kapitału?
Banki często straszą powództwem o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, próbując zniechęcić klientów do walki. Jednak wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE (m.in. w sprawie C-520/21) jednoznacznie wskazują, że bankom nie należy się żadne dodatkowe wynagrodzenie ponad zwrot kapitału. Takie roszczenia banków są przez sądy konsekwentnie oddalane. Prawo chroni konsumenta przed roszczeniami instytucji, która stosowała nieuczciwe praktyki.
6. Co się stanie, jeśli bank ogłosi upadłość (jak Getin Noble Bank)?
W przypadku upadłości banku sytuacja jest bardziej skomplikowana, ale unieważnienie umowy kredytu frankowego nadal jest możliwe. Proces toczy się wtedy z udziałem syndyka masy upadłościowej. Głównym celem jest wtedy ustalenie nieważności umowy i podjęcie takich czynności, które doprowadzą do uwolnienia się od długu oraz wykreślenia hipoteki. Odzyskanie nadpłaconych środków może być trudniejsze (zależy od majątku banku), ale najważniejszym zyskiem jest pozbycie się zobowiązania na przyszłość.
7. Czy ugoda z bankiem jest lepsza niż proces?
Tak, choć niektóre banki proponują ugody, oferując przewalutowanie kredytu na złotówki (często z wysoką stawką oprocentowania) lub częściowe umorzenie długu. W takich przypadkach ugoda jest znacznie mniej korzystna dla kredytobiorcy niż unieważnienie umowy w sądzie. Przy niekorzystnej ugodzie bank „daruje” część wirtualnego długu, ale często zostawia klienta z kredytem w PLN. Unieważnienie oznacza całkowite „wyzerowanie” i zwrot pieniędzy. Zawsze warto porównać ofertę ugody z kalkulacją korzyści z wyroku, co nasi eksperci robią na co dzień.
8. Czy muszę stawić się w sądzie osobiście?
Zazwyczaj sądy chcą przesłuchać kredytobiorcę, aby potwierdzić jego status konsumenta i świadomość skutków unieważnienia umowy. Przesłuchanie odbywa się najczęściej tylko raz, na jednej z pierwszych rozpraw. Wiele sądów umożliwia przesłuchanie w trybie zdalnym (online), więc nie zawsze konieczna jest wizyta w budynku sądu. Całą resztą formalności i argumentacją prawną zajmuje się Twój pełnomocnik, więc Twój udział jest ograniczony do minimum.