STOP ratom: Zabezpieczenie roszczeń jako natychmiastowa ulga dla frankowicza, (eurowicza i dolarowicza)

Każdy, kto ma kredyt we frankach, zna to uczucie. Z jednej strony wiesz, że Twoja umowa jest wadliwa i najprawdopodobniej wygrasz w sądzie. Z drugiej - każdego miesiąca musisz przelewać bankowi kolejne kwoty, czekając na sprawiedliwość. To frustrujące, zwłaszcza że procesy potrafią trwać latami. Ale jest sposób, by to przerwać. Nie musisz czekać na prawomocny wyrok, żeby odetchnąć finansowo. Istnieje narzędzie prawne, które działa jak hamulec dla Twoich rat. Dziś wyjaśnimy Ci, jak to działa, bez prawniczego żargonu.
08 grudnia 2025
Podziel się wpisem:

Czym jest zabezpieczenie roszczenia w sprawach frankowych?

Zabezpieczenie roszczenia to decyzja sądu, która pozwala kredytobiorcy legalnie przestać spłacać raty kredytu na czas trwania procesu sądowego. Dzięki temu kredytobiorca nie musi powiększać swojej nadpłaty względem banku, czekając na ostateczne unieważnienie umowy.

W praktyce oznacza to „zawieszenie broni”. Składasz pozew, a gdy sąd uznaje, że Twoje argumenty są na tyle mocne, że nie ma sensu, abyś dalej płacił bankowi pieniądze, które i tak pewnie będziesz musiał odzyskać po wygranej sprawie – wstrzymuje Ci obowiązek płacenia rat kredytowych. To natychmiastowa ulga dla domowego budżetu.

Dlaczego warto starać się o wstrzymanie płatności?

Większość spraw frankowych kończy się unieważnieniem umowy. Oznacza to, że strony powinny sobie oddać to, co sobie wzajemnie wpłaciły. Ty oddajesz bankowi kapitał (kwotę, którą fizycznie dostałeś na konto przy braniu kredytu), a bank Tobie wszystkie wpłacone raty i opłaty.

Problem w tym, że większość frankowiczów spłaciła już pożyczony kapitał z nawiązką. Dalsze płacenie rat w trakcie procesu to po prostu dawanie bankowi darmowego kredytu. Sądowe zabezpieczenie roszczeń chroni Cię przed tą absurdalną sytuacją. Zamiast przelewać pieniądze na konto banku, zostawiasz je w swojej kieszeni. To często kilka tysięcy złotych miesięcznie, które możesz przeznaczyć na życie, wakacje albo… opłacenie prawnika, który prowadzi Twoją sprawę.

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby sąd zgodził się na wniosek?

Aby uzyskać zabezpieczenie, musisz uprawdopodobnić swoje roszczenie (uargumentować, dlaczego umowa jest wadliwa) oraz wykazać interes prawny, czyli ryzyko, że brak zabezpieczenia utrudni odzyskanie pieniędzy w przyszłości.

Brzmi skomplikowanie? Przełóżmy to na ludzki język. Sąd musi zobaczyć dwie rzeczy. Po pierwsze, że Twoja umowa z bankiem zawiera te same błędy, za które sądy (i TSUE) masowo unieważniają kredyty. Po drugie, musisz pokazać, że dalsze płacenie jest sprzeczne z Twoim interesem.

Najmocniejszym argumentem dla sądu jest moment, w którym suma Twoich wpłat przekroczyła już kwotę wypłaconego kapitału. Jeśli pożyczyłeś od banku 300 tysięcy złotych, a wpłaciłeś już 310 tysięcy, to sąd powinien przyznać zabezpieczenie roszczeń. Uznaje wtedy, że bank został już zaspokojony, a dalsze transfery pieniędzy są bezcelowe.

Co konkretnie zyskujesz, gdy sąd udzieli zabezpieczenia?

Zabezpieczenie to nie tylko więcej pieniędzy na koncie. To także ogromny komfort psychiczny i bezpieczeństwo prawne. Kiedy sąd wyda takie postanowienie, sytuacja zmienia się diametralnie na Twoją korzyść.

Oto co realnie daje Ci ten mechanizm:

  • Legalne zaprzestanie spłaty – nie musisz robić przelewów i nikt nie może Ci zarzucić, że nie wywiązujesz się z umowy kredytowej.
  • Ochrona przed wypowiedzeniem umowy – bank nie może zerwać z Tobą umowy, zażądać natychmiastowej spłaty całości zadłużenia z powodu braku wpłat ani naliczać odsetek karnych za opóźnienie w spłacie. .
  • Czysta karta w BIK – bank nie może przekazywać negatywnych informacji o Twoim zadłużeniu do Biura Informacji Kredytowej. Twoja zdolność kredytowa pozostaje bezpieczna.
  • Spokój ducha – proces może trwać rok, dwa albo trzy, ale Ciebie to już finansowo nie obciąża. Czekasz na wyrok bez stresu, że kurs franka znowu wystrzeli w górę.

Czy uzyskanie zabezpieczenia roszczeń jest trudne i ile to trwa?

Wniosek o zabezpieczenie jest zazwyczaj rozpatrywany bardzo szybko, często w ciągu kilku tygodni od momentu złożenia pozwu, a sądy przyznają je coraz chętniej.

To nie jest procedura, która ciągnie się latami. Wniosek o zabezpieczenie roszczeń składa się zazwyczaj razem z pozwem. Jest to integralna część strategii procesowej. Co ciekawe, sądy coraz częściej same dostrzegają, że zmuszanie ludzi do płacenia rat przy wadliwych umowach jest niesprawiedliwe.

Oczywiście, zdarzają się składy sądu bardziej ostrożne, ale statystyki są po stronie kredytobiorców. Warto jednak pamiętać, że kluczowe jest profesjonalne przygotowanie wniosku. Dobre wyliczenie kwot i jasne wskazanie wad w umowie to podstawa sukcesu.

Jeśli zastanawiasz się nad pozwaniem banku, nie myśl tylko o końcowym wyroku. Pomyśl o tym, że wolność finansową możesz odzyskać niemal natychmiast po starcie sprawy. Zabezpieczenie roszczeń to narzędzie, które zmienia reguły gry. Zamiast być ofiarą systemu, przejmujesz kontrolę nad swoimi finansami tu i teraz.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czy każdy frankowicz dostanie zgodę na wstrzymanie rat?

Nie ma stuprocentowej gwarancji, ponieważ w Polsce nie działa prawo precedensu i każdy sąd podejmuje decyzję indywidualnie. Jednak statystyki są bardzo optymistyczne, szczególnie dla osób, które spłaciły już kapitał (kwotę, którą bank im wypłacił). Wydział Frankowy w Warszawie przyznaje zabezpieczenie roszczeń w zdecydowanej większości takich przypadków. Kluczem jest dobre uzasadnienie wniosku przez prawnika.

2. Czy jeśli przestanę płacić raty dzięki zabezpieczeniu, bank może mnie wpisać do BIK?

Nie, postanowienie sądu o zabezpieczeniu zazwyczaj zawiera wyraźny zakaz dla banku dotyczący raportowania zaległości do Biura Informacji Kredytowej. Jeśli bank by to zrobił, złamałby nakaz sądowy. Dzięki temu Twoja historia kredytowa pozostaje czysta, a Ty nie jesteś traktowany jak niesolidny dłużnik, mimo że nie płacisz rat.

3. Co się stanie z wstrzymanymi ratami, jeśli ostatecznie przegram sprawę?

To scenariusz czysto teoretyczny, biorąc pod uwagę obecną linię orzeczniczą (ok. 98% spraw wygrywają frankowicze). Gdyby jednak doszło do przegranej, musiałbyś uregulować zaległe raty wraz z odsetkami za czas trwania procesu. Jednak ryzyko przegranej w sprawach frankowych jest obecnie minimalne, jeśli sprawę prowadzi doświadczona kancelaria.

4. Czy muszę spłacić kapitał, żeby ubiegać się o wstrzymanie rat?

Teoretycznie nie jest to wymóg bezwzględny, ale w praktyce drastycznie zwiększa szanse na sukces. Sądy najchętniej udzielają zabezpieczenia roszczeń, gdy bilans wpłat klienta jest dodatni (wpłaciłeś więcej, niż pożyczyłeś). Wtedy sąd ma pewność, że bank nie ponosi żadnej straty, bo swoje pieniądze już odzyskał. Jeśli kapitał nie jest spłacony, sądy bywają bardziej wstrzemięźliwe, choć i to powoli się zmienia.

5. Ile kosztuje złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczeń?

Jeśli wniosek o zabezpieczenie jest składany w samym pozwie (a tak robi się najczęściej), nie podlega on dodatkowej opłacie sądowej. Jest to element całego postępowania. Kosztem może być ewentualnie wynagrodzenie kancelarii za przygotowanie tego konkretnego elementu strategii, ale zazwyczaj mieści się to w cenie prowadzenia całej sprawy.

6. Jak szybko sąd wydaje decyzję o wstrzymaniu rat?

Z przepisów wynika, że wniosek powinien być rozpoznany bezzwłocznie, nie później niż w terminie tygodnia. W praktyce sądowej, ze względu na obłożenie sprawami, trwa to zazwyczaj od kilku tygodni do 2-3 miesięcy od momentu złożenia pozwu. To i tak błyskawiczne tempo w porównaniu do oczekiwania na prawomocny wyrok, który może zapaść po kilku latach.

7. Czy bank może się odwołać od decyzji o wstrzymaniu rat?

Tak, bank ma prawo złożyć zażalenie na postanowienie sądu o udzieleniu zabezpieczenia. Jednak samo złożenie zażalenia nie wstrzymuje automatycznie działania zabezpieczenia. Dopóki sąd drugiej instancji nie zmieni decyzji (co zdarza się rzadko przy dobrze udokumentowanych sprawach), możesz legalnie nie płacić rat.

8. Czy mogę sam napisać wniosek o zabezpieczenie roszczeń?

Teoretycznie tak, ale jest to ryzykowne. Wniosek musi spełniać szereg wymogów formalnych i zawierać precyzyjne wyliczenia uprawdopodabniające roszczenie oraz interes prawny. Błąd w obliczeniach lub słaba argumentacja mogą spowodować odrzucenie wniosku. W sprawach o tak duże pieniądze lepiej polegać na profesjonalistach.